Funkcjonariusze dają przykład
link_mdr
aktualności
2012 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 106 |
  min min min min min min min min min min min min
30 lipca 2012

Funkcjonariusze dają przykład

Motto

"nasi funkcjonariusze powinni dawać przykład, także jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego – mówi Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji"

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/627207,policja-swietuje-ale-daje-zly-przyklad-radiowozy,id,t.html

O 10m za daleko

Przez całe lata uchodziło to w tłoku aut nielegalnie parkujących na Wyspiańskiego, ale w momencie, gdy wreszcie uwolniono chodniki od blachosmrodów, okazało się, że nie do końca od wszystkich (da się wyegzekwować prawo). Przy komisariacie wodnym policji na Wyspiańskiego w dalszym ciągu parkują samochody na zieleńcu (zachęcając tym również innych - skutecznie). Ponieważ uprzedni dojazd do tego nielegalnego parkingu został wygrodzony słupkami, biedni funkcjonariusze muszą nadkładać ok. 150m jadąc po cyklo-chodniku lub ścieżką parkową, żeby dostać się jak najbliżej swoich drzwi, na swoje ulubione miejsce parkingowe. Pomimo, iż dokładnie naprzeciwko swojej siedziby, 10m od zieleńca, mają zarezerwowane 3 przyuliczne miejsca postojowe.

Radiowozy nie przeszkadzają rowerzystom

Ponieważ moje dawniejsze interwencje związane z nielegalnym parkowaniem radiowozów (na chodniku i w zatoce autobusowej na ul. Nowy Świat) były pozytywnie przyjmowane, w dniu 2012-05-28 napisałem do rzecznika policji, z nadzieją na „kumację” odbiorcy i załatwienie sprawy bez rozgłosu:

Witam,
Uprzejmie proszę o ustosunkowanie się  / komentarz do opisanych w poniżej zlinkowanych artykułach sytuacji dotyczących działań funkcjonariuszy policji :
1. http://www.rowerowy.wroclaw.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=10&kat=18&art=1218
2. http://www.rowerowy.wroclaw.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=10&kat=18&art=1210

Radek Lesisz

 

W odpowiedzi 2012-06-06 otrzymałem meila, z którego wywnioskowałem (o święta naiwności), iż policja wreszcie zacznie egzekwować od siebie obowiązujące przepisy prawa:

Witam,
Odpowiadając na maila informuję, że po przeanalizowaniu materiałów przesłanych przez Pana, przekazano do realizacji zadania służbom patrolowym ruchu drogowego, pod kątem interweniowania w przypadkach blokowania ciągu pieszo - rowerowego przez osoby handlujące przy ul. Kosmonautów oraz zatrzymywania i postoju na ul. Wyspiańskiego i Smoluchowskiego w celu egzekwowania obowiązujących w tym zakresie przepisów.

z poważaniem,

asp. Paweł Petrykowski,

Rzecznik Prasowy KWP we Wrocławiu

 

Nic bardziej mylnego. Policja parkowała sobie raźno dalej na zieleńcu i śmigała po chodnikach. Miesiąc później, w reakcji na mój list do mediów, Paweł Petrykowski, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, rozwiał wszelkie wątpliwości odnośnie egzekwowania prawa:

Zaparkowane przed komisariatem, przy bramie wjazdowej siedziby Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, radiowozy nie przeszkadzają rowerzystom. Są zaparkowane na poboczu - stwierdza Paweł Petrykowski, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu. - W tym miejscu [chodzi tu o rzeczony zieleniec-red] parkują tylko w momencie, kiedy szykują się do wyjazdu na akcję ratunkową - podaje.

Taaak, akcje ratunkowe, wspaniała wymówka dla ratowania własnych 4liter (których nie chce się ruszać o 10 m dalej, na specjalnie wydzielone dla policji miejsca parkingowe na jezdni). Radiowóz stoi zaparkowany na zieleńcu przez cały dzień, policjanci zaś szykują się, szykują i wyruszyć nie mogą. A jak dzielni funkcjonariusze pędzą na ratunek, można zobaczyć tu:

„Wyjazd na akcję ratunkową” z pewnością jest szybszy z zieleńca, niż z parkingu na jezdni, trzeba tylko przejechać około 150m chodnikiem, albo przez parczek, tylko aby nie za szybko, bo kogoś potrącimy, i hop, już jesteśmy na jezdni.

Nie sposób określić, czy w tym przypadku rzeczywiście doszło do uszkodzenia roślinności

Pan Petrykowski minął się z powołaniem – powinien występować w kabaretach. A ponieważ kabareciaży wolę oglądać, niż z nimi korespondować, następnym krokiem było wysłanie 2012-07-23 standardowej interwencji do Straży Miejskiej:

Wnoszę o ukaranie mandatem - nie pouczenie - właściciela auta o nr rej. HPB A877, za permanentne, nielegalne parkowanie auta na zieleńcu (wygrodzonym słupkami od jezdni), a także kierujących za jazdę samochodem po chodniku i drodze rowerowej.

Wniosek o ukaranie mandatem, czyli odstąpienie od pouczenia, uzasadnia notoryczne łamanie przepisów przez osoby odpowiedzialne, a także fakt, że sytuacja ta jest doskonale znana firmie, w której posiadaniu jest pojazd.
Zatem brak reakcji na wezwania do zaprzestania procederu oraz brak prawnych podstaw do łamania przepisów, skutkować powinien przykładnym ukaraniem mandatem, nie zaś pouczeniem.

Na dowód skutecznego powiadomienia firmy o problemie z nielegalnym parkowaniem ich pojazdu w załączeniu korespondencja, a także odnośnik do wiadomości, gdzie rzecznik firmy wypowiada się w tej sprawie dla mediów: link, nie przytaczając jednak podstaw prawnych swojej argumentacji, która nota bene jest nieprawdziwa; rzeczony pojazd parkuje na zieleńcu każdego dnia, jeżdżąc po chodniku i drodze rowerowej bez żadnych sygnałów, co zostało udokumentowane tutaj.

Proszę o poinformowanie mnie o podjętych krokach i wyniku interwencji.

Radek Lesisz

 

W odpowiedzi dostałem kolejny wytrysk intelektu, tym razem w wydaniu komendanta straży miejskiej [wyróżnienia od redakcji]:

Dotyczy: poczty e-mail z dnia 23.07.2012r.
Szanowny Panie,
        Uprzejmie informuję, że zapoznałem się z treścią Pańskiego zawiadomienia. W odpowiedzi na zawarty w nim wniosek spieszę poinformować, że postój pojazdu na trawniku nie stanowi wykroczenia w rozumieniu przepisów polskiego prawa. O wystąpieniu wykroczenia można mówić jedynie w sytuacji, gdy postój pojazdu na trawniku związany jest z trwałym uszkodzeniem roślinności, powodującym powstanie szkody o konkretnej, wymiernej wartości.
      Treść Pańskiego zawiadomienia nie pozwala stwierdzić, aby wystąpiły przesłanki, pozwalające uznać opisywany czyn za wykroczenie. Ma to związek z tym, że nie sposób określić, czy w tym przypadku rzeczywiście doszło do uszkodzenia roślinności. Ponadto, biorąc pod uwagę fakt, że wskazany przez pana pojazd jest użytkowany przez Policję, mogła w tym przypadku wystąpić sytuacja szczególna, polegająca na konieczności pozostawienia pojazdu w tym właśnie miejscu, w związku z prowadzonymi czynnościami służbowymi. Sytuacja tego rodzaju została określona w art. 16 Kodeksu wykroczeń, który mówi:... „nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane...”.
      Mając powyższe na uwadze przekazałem Pański wniosek Komendantowi Miejskiemu Policji we Wrocławiu, w celu przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego.

Z poważaniem,

KOMENDANT 

Zbigniew Słysz

 

Cóż, jeśli pan komendant straży miejskiej nie potrafi czytać ze zrozumieniem i nie zna przepisów prawa, to powinien może udać się na spoczynek/reedukację? Parkowanie pojazdu (a tym samym jazda) na chodniku oddzielonym od jezdni pasem zieleni jest zabronione, nie wspominając o niszczeniu zieleni i celowości wygrodzeń słupkami.

Ratunku, policja!

Jeśli zatem jazda autem po chodniku i drodze rowerowej, parkowanie na zieleńcu, który został już tak zdewastowany przez auta, że nic na nim nie rośnie, a także wciskanie rzewnego kitu o akcjach ratunkowych, czy trudnostwierdzalnej roślinności przychodzi i przechodzi gładko (przez gardło) funkcjonariuszom, którzy „powinni dawać przykład, także jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów”, nic mnie już nie zdziwi. Zwłaszcza policyjne świętowanie (a może to była "akcja ratunkowa, a pospulstwo się czepia?).

 

Radek Lesisz

Z mediów:

http://www.prw.pl/articles/view/23728/wroclaw-policjanci-ponad-prawem-
 

spacer
"samochód policyjny"
A czy samochód policyjny (czytaj - uprzywilejowany) nie dostaje dodatkowych przywilejów dopiero w momencie zapalenia "kogutów"? Nawet dla pozorów panowie z wodnej tego nie robią więc wykroczenie jest jawne. Pochwalam akcje ale chyba wygląda to troche jak walka z wiatrakami....przyznawanie sie nie jest w modzie ostatnio. Pozdrawiam pomysłodawców serwisu ;)

elcin

Petycja o odwołanie komendanta SM
Trzeba założyć petycję np w internecie z żądaniem odwołania komendanta SM pana Słysza za to ze np od lat informuje mieszkańców proszących go o ochronę trawników przed zajeżdżaniem ze parkowanie na trawniku nie nosi znamion wykroczenia.Domaga się on ustalenia wartości zniszczeń aby była podstawa interwencji.Nie jest prawdą, że roślinność musi być zniszczona aby SM ruszyła tyłki i ukarała sprawcę .Nie po to opłacamy SM aby przyglądała się niszczeniu roślinności a karała dopiero jak trawnik będzie zupełnie zniszczony. SM ma chronić zieleń miejską a nie karać. Niestety SM najpierw odmawia karania za niszczenie trawnika czyli jazdę po nim autem a gdy trawnik szybko się zniszczy odmawia karania bo przecież to klepisko a nie trawnik. Paranoja. KW mówi aby karać za niszczenie lub uszkadzanie a nie dopiero za zniszczenie. Art 144 KW-§ 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany. ---Pan Słysz w listach do mieszkańców już pisał, że za deptanie trawników należy karać a za parkowanie na nich autem nie. To chore. Jedno jest pewne on musi odejść aby się coś zmieniło. W tym celu należy zgłosić wiosek do Komendanta Policji o odwołanie komendanta SM oraz o przeprowadzenie kontroli w SM, której już nie było kilka lat. Należy zażądać od wiceprezydenta Adamskiego i prezydenta Dutkiewicza zmiany na stanowisku komendanta wykazując indolencję SM w przywracaniu porządku we Wrocławiu. Przykładów zniszczeń zieleni miejskiej jest aż nadto na kazdym osiedlu.Wiele osób jest rozgoryczonych ze od lat nie może się od SM doprosić interwencji. Potrzebny jest artykuł na lamach dużej gazety o indolencji komendanta Słysza i jego podwładnych wykonujących jego zalecenia czyli opierdzielających się w pracy bo trudno nazwać to służbą.

benek

blachosmrody?!
Jako człowiek którego połową życia są rowery a połową samochody, czuję się urażony stwierdzeniem "blachosmrody". :(

rowerzystasamochodziarz

parkowanie na zielonym
W zeszłym roku też dostałem wyjaśnienie od dyżurnego straży miejskiej, że parkowanie na trawniku to nie niszczenie trawnika. Byłoby nim dopiero jeżdżenie po trawie w taki sposób, który by ją uszkodził. już sobie wyobrażam zespół biegłych powołany do stwierdzenia stałego uszkodzenia. Dlatego nie licząc już na zajętych ważnymi sprawami dzielnych wrocławskich strażników u siebie pod kamienicą przy resztce trawnika narzuciłem duże kamienie uniemożliwiając wjazd. Teraz czekam kiedy zostaną przesunięte przez sąsiadów aktywistów. Proponowałbym dobijanie tych z Wyspianskiego śmiechem. O jednej godzinie spotkać się w miejscu gdzie parkują i bić im brawo gdy podjadą zgodnie ze słowami komendanta "przygotowywać się do akcji". Przecież to potencjalni bohaterowie są!

timtam

Rowerzystom mozna wciskac kit.
Niestety rowerzyści wrocławscy niezdolni są do wspólnego działania.To niemoty i dlatego wszyscy ich robią w bambuko.

benek

Media to władza
Po nagonce medialnej policja wodna chyba już nie staje na dziko. Ale ci wodniacy mają naprawdę jakieś upośledzenie. Mają wyznaczone 3 miejsca parkingowe (koperty), a oni pozostawiają je puste i parkują za nimi. Czyli zabierają legalne miejsce parkingowe cywilom.

Neverhood



ilosc komentarzy: 6
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 08 - 18
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 106 |
  1. Kultura rowerowa po wiedeńsku
  2. Relacja z seminarium EUROPEJSKIE SALONY WOLNE OD AUT – RUCH W DOBRYM KIERUNKU
  3. Zaproszenie na wydarzenie i List otwarty do Prezydenta Wrocławia z okazji Europejskiego Tygodnia Mobilności 2012
  4. Relacja z happeningu ANTYPROPAGANDOWA mapa dla Prezydenta z okazji Europejskiego Dnia Bez Samochodu 2012
  5. Zaproszenie na seminarium 17.09.2012 (pon) p.t.: Europejskie salony wolne od aut – ruch w dobrym kierunku
  6. Kładka typu tensegrity - alternatywa dla kolejki linowej [list]
  7. Polibuda odpowiada na pytania odnośnie kolejki linowej
  8. List otwarty przeciwko budowie kolejki linowej nad Odrą
  9. Funkcjonariusze dają przykład
  10. Kontrapas na Grunwaldzkiej - fotorelacja
  11. Jak zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów? Zniechęcić ich do jazdy rowerem
  12. Policja broni pieszych przed rowerzystami, a kto obroni nas przed kierowcami i policją?
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa