link_mdr
aktualności
2013 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 105 |
  min min min min min min min min min min min min
25 kwietnia 2013

Rzecznik Straży Miejskiej powinnien pojeździć na rowerze

Autor Raportu o bezpieczeństwie rowerzystów we Wrocławiu, Jakub Nowotarski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej, rzuca wyzwanie rzecznikowi Straży Miejskiej: zaprasza go na jazdę rowerem po wrocławskich ulicach!

Zanim przeczytasz poniższy tekst, zobacz artykuł z wypowiedzią rzecznika SM w papierowym wydaniu Gazety WrocławskiejW wydaniu internetowym tego nie znajdziesz.

 


To nie przypadek, że raport o bezpieczeństwie rowerzystów jest tworzony przez organizację pozarządową. Na zachodzie Europy podobne analizy przeprowadzane są przez kompetentnych urzędników lub funkcjonariuszy. Niestety, we Wrocławiu większość pracowników służb mundurowych nie ma na ten temat pojęcia, czego doskonały przykład dał właśnie rzecznik Straży Miejskiej Sławomir Chełchowski.

Wypowiedź pana rzecznika jest, nie ma co ukrywać, całkowicie kompromitująca. Tak długo jak osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu drogowego w naszym mieście będą opierały się na kompletnie nieprawdziwych przesłankach, nie ma szans na poprawę sytuacji. Przypomnę, że Wrocław był w ubiegłym roku wiceliderem tragicznego rankingu na powiat z największą liczbą zmarłych na drodze rowerzystów. Siedmioro zabitych to tyle samo co przez 5 lat w okresie 2007-2011. W dużej mierze jest to pochodna bierności służb mundurowych, które, jak właśnie dowodzi rzecznik straży miejskiej,  nie mają kompetencji do zajmowania się tą poważną tematyką.

Propozycje pana Chełchowskiego są całkowicie oderwane od rzeczywistości. Zacznijmy od kasków - ulubionych amuletów ludzi bez merytorycznej wiedzy w temacie bezpieczeństwa ruchu rowerowego. Zaznaczę, że nie jestem przeciwnikiem jazdy w kasku. Mam świadomość, że w pewnych rzadkich sytuacjach może on uratować zdrowie. Jednak postulat o obowiązku jeżdżenia w kasku nie ma jakiegokolwiek sensu. Nie jest on stosowany w żadnym kraju, gdzie ruch rowerowy jest znaczący. Co więcej, nie istnieją badania, które wskazywałyby na wzrost bezpieczeństwa rowerzysty po tym, jak założy on kask. Świat nauki dostarcza natomiast inne informacje - okazuje się, że kaski wcale nie chronią głowy rowerzysty w takim stopniu, jak powszechnie się uważa. Stanowią one jedynie osłonę przed lekkimi wstrząsami i nie są tworzone na wypadek zderzenia z pojazdami silnikowymi. Paradoksalnie bardziej narażeni na urazy głowy są kierowcy i piesi! Czy w takim razie pan rzecznik jest zwolennikiem wprowadzenia noszenia kasku przez kierowców i pieszych? Może warto zacząć od wyposażenia w nie funkcjonariuszy Straży Miejskiej, żeby przykład szedł z góry.

Równie absurdalny jest postulat o wprowadzeniu dodatkowych obowiązkowych elementów odblaskowych. Tutaj sytuacja jest podobna jak w przypadku kasków - nikt nie twierdzi, że noszenie np. kamizelki odblaskowej nigdy nie uchroni przed kolizją. Istota problemu leży w tym, że wielu funkcjonariuszy jest święcie przekonanych, że odblaski to najskuteczniejsze lekarstwo na poprawę bezpieczeństwa rowerzystów. Analiza zdarzeń z udziałem cyklistów nie pozostawia wątpliwości - problem widoczności rowerzysty prawie nigdy nie jest przyczyną kolizji lub wypadków i pan rzecznik powinien doskonale o tym wiedzieć!

Podobnie nieracjonalne są propozycje o obowiązkowych: egzaminie na kartę rowerową i rejestracji rowerów. Taka praktyka nie istnieje w żadnym z cywilizowanych krajów na świecie i myślę, że ten fakt mówi wszystko. Ponadto, czy zdaniem pana rzecznika kierowcy i rowerzyści, którzy mają prawo jazdy, jeżdżą zgodnie z przepisami? Czemu ma służyć uruchomienie kolejnej machiny biurokratycznej, w jaki sposób obowiązkowa rejestracja rowerów zwiększy bezpieczeństwo?

Kierunki działań w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu rowerowego we Wrocławiu zostały opisane w Raporcie o bezpieczeństwie opracowanym przez Wrocławską Inicjatywę Rowerową. Straż Miejska otrzymała go w grudniu ubiegłego roku, więc czasu na zapoznanie się nie było za mało.  Niestety, funkcjonariusze tej służby nigdy jeszcze nie przeprowadzili działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów, ani nawet nie wykazali woli współpracy.

Skoro strażnicy są odporni na wiedzę, to może przemówi do nich twarde doświadczenie: zapraszam pana Chełchowskiego, oczywiście w kasku, kamizelce, na rowerze wyposażonym w tablicę rejestracyjną oraz po powtórzeniu przepisów ruchu drogowego, na wspólny przejazd rowerowy którąś z bardziej niebezpiecznych ulic w mieście. Może wtedy pewne rzeczy będzie łatwiej zrozumieć. Moje dane kontaktowe dostępne są za pośrednictwem redakcji portalu.

Jakub Nowotarski

 



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 11 - 19
 
 
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 105 |
  1. Rowery a Wrocławski Budżet Obywatelski 2013
  2. Wiadukt na Chociebuskiej tylko dla pieszych i rowerów
  3. Projekt kładki pod mostami Warszawskimi na lewym brzegu Odry
  4. Rampa pod wiaduktem na Legnickiej zostanie przebudowana
  5. Co można poprawić na placu Powstańców Wielkopolskich?
  6. Wrocław w awangardzie krawężnikowej
  7. Plany strefowego uspokojenia ruchu na Nadodrzu
  8. Relacja ze spotkania Rady Rowerowej 02-12-2013. Plany na rok 2014
  9. Plany montażu stojaków rowerowych w 2014 roku
  10. Zaproszenie na Noc Galerii 14.12.2013: będzie dr Bike i Documenta Cyclista
  11. Powstał fragment dobrej trasy rowerowej na Powstańców Śląskich
  12. Uwagi WIR do Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa