link_mdr
aktualności
2007 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 46 |
  min min min min min min min min min min min min
13 czerwca 2007

Nie mają łatwego życia (Dylematy Policyjne)

Na koniec ubiegłego roku we Wrocławiu mieliśmy 134 km 60 m ścieżek rowerowych, do końca tego roku planowane jest wybudowanie prawie 8 km. Brzmi to ładnie i dumnie, problem jednak w tym, że w naszym mieście ścieżki rowerowe są porozrywane i najczęściej nie stanowią sieci.

Budowę sieci ścieżek rowerowych zainicjowała uchwała Rady Miejskiej z 1996 roku, która zadecydowała o wybudowaniu 100 km ścieżek rowerowych w ciągu 5 lat. Niestety, program nie był ani zbyt spójny, ani realizowany zgodnie z harmonogramem.

Później ruchy ekologiczne nawiązały kontakt z Biurem Rozwoju Wrocławia i ZDiK-iem, co zaowocowało opracowaniem koncepcji rozwoju systemu tras rowerowych oraz standardów projektowych i wykonawczych dla tego systemu. W 2005 roku weszła ona w życie wraz z zarządzeniem prezydenta Wrocławia.

Główny cel, jaki postawili sobie twórcy koncepcji, to objęcie siecią tras rowerowych całego miasta. Anna Rygała z Biura Rozwoju Wrocławia stwierdza:

- Zależało nam na takim zaprojektowaniu tras, by swoją wygodą i szybkością dojazdu zachęciły kierowców do przesiadki na rower. Niestety, nasze biuro nie ma wpływu na to, kiedy i który odcinek trasy będzie budowany. Zależy to od Wydziału Inwestycyjno-Technicznego i ZDiK-u. Sukcesem jest jednak, że firmy, które wygrywają przetarg na budowę dróg, dostają od razu standardy wykonawczo-projektowe tras rowerowych i muszą je uwzględniać.

Można w nich znaleźć m.in. opis nawierzchni, z której mają być wykonane, promienie łuków dróg rowerowych czy wymaganą szerokość oraz ułatwienia dla rowerzystów, które zapewnią im bezpieczny i szybki dojazd do celu podróży. Trasy główne, łączące ważniejsze obszary miasta, oraz węzły rowerowe powinny być wykonane z nawierzchni bitumicznej bądź asfaltowej, na której maksymalna prędkość rowerzysty wynosi 30 km/h. Niestety, nie zawsze istnieje taka możliwość. Mówi rzecznik ZDiK Michał Gołębiewicz:

- Zdarza się, że zarządca sieci podziemnej danego terenu nie zgadza się na tego typu nawierzchnię. Wtedy układa się kostkę, która jest łatwo rozbieralna i tańsza.

Projekty budowy dróg, które dotyczą rowerzystów, opiniuje Koalicja Rowerowy Wrocław, jednak jej uwagi nie zawsze są brane pod uwagę. Świeżym przykładem jest tutaj pl. Grunwaldzki, na którym ścieżki rowerowe budowane są z kostki. Rada Miejska oraz ZDiK uznały, że do całości ronda Reagana lepiej będzie pasować ścieżka zbudowana z kostki brukowej nieoszlifowanej. Na argument rowerzystów z Dolnośląskiej Funda-cji Ekorozwoju, że taka kostka będzie niebezpieczna, szczególnie podczas opadów deszczu czy śniegu, Rada Miejska i ZDiK mają gotową odpowiedź, wynikającą z ustawy o ruchu drogowym. Rowerzysta, poruszając się w obszarze ruchu publicznego, musi wziąć pod uwagę intensywność ruchu pieszego oraz panujące warunki atmo-sferyczne.

Bywają też inne utrudnienia związane z brakiem zniwelowania wysokości krawężnika czy też koniecznością przejazdu na drugą stronę jezdni, gdyż ścieżka rowerowa jest raz po jednej, raz po drugiej stronie ulicy.

Jak widać, w naszym mieście rowerzyści nie mają łatwego życia. Kolejny przykład to odcinek Pilczyce - Leśnica, w kierunku położonego tam lasu. Na tej trasie nie ma wyznaczonej żadnej ścieżki rowerowej, brakuje także chodnika, po którym mógłby poruszać się cyklista. Decydując się na jazdę ulicą, naraża się on na duże niebezpieczeństwo, gdyż jest to trasa wylotowa, gdzie dozwolona prędkość przekracza 50 km/h. Niestety w najbliższej przyszłości (do końca roku) wielbiciele dwóch kółek nie doczekają się w tym rejonie budowy ścieżki rowerowej. Jak argumentuje ZDiK:

- Zrobiliśmy na razie tyle, ile było możliwe, jeśli będą kolejne środki, to będziemy budować dalej.

Co pozostaje zatem rowerzyście? Aby bezpiecznie dojechać w ten rejon miasta, najlepiej będzie skorzystać transportu roweru w środkach komunikacji miejskiej. Od początku roku, zgodnie z zarządzeniem dyrektora MPK, istnieje taka sposobność, rower jednak możemy przewieźć tylko poza godzinami szczytu, za wiedzą i zgodą kierowcy oraz po wniesieniu opłaty w wysokości 1zł. Jak informuje rzecznik prasowy MPK Iwona Czarnacka, zdarza się, że w godzinach szczytu nie ma zbyt wielu pasażerów i wtedy dozwolone jest przewiezienie swojego pojazdu, jednakże po spełnieniu pozostałych warunków. Niestety w regulaminie przewozu dostępnym w środkach komunikacji oraz na stronie internetowej MPK nie ma umieszczonego odpowiedniego praragrafu, na który możnaby się powołać, a na drzwiach tramwajów nadal widnieje naklejka z przekreślonym rowerem.

Jeżeli chcemy zrobić sobie wycieczkę rowerową, najlepiej, gdy wybierzemy się rowerem szlakami nadrzecznymi.

- Są one w miarę spójne oraz bezpieczne do jazdy zarówno dla młodych, jak i dla starszych użytkowników, choć trzeba uważać na przyczółki mostów. Całkiem wygodnie można podróżować także po wałach nadbrzeżnych o nawierzchni szutrowej. Ale nie tak dawno na odcinku wałów mosty Jagiellońskie - mosty Chrobrego Zarząd Gospodarki Wodnej wprowadził dla rowerzystów "udogodnienie" w postaci kostki betonowo-fazowanej - mówi Radek Lesisz z Koalicji Rowerowy Wrocław.

Beata Wojtoń
Dylematy Policyjne nr 5 (92), maj 2007
http://dylematy.online.pl/www/index.cgi?adres=maj&wybierz=&numer=12&menu=1&r_k=2007&spacer
ul.Kosmonautów
Mieszkam w Leśnicy i żeby dojechać do centrum wybieram trasę; przez Jeleniogórską, Królewiecką i Pilczycką. Nadrabia się; trochę; drogi, ale jest dużo wygodniej i bezpieczniej. Jazda przez Kosmonautów wśród cię;żarówek mknących ponad 70km/h po wąskiej ulicy z kiepskim poboczem nie jest zbyt przyjemna, chyba że ktoś potrzebuje nieco adrenaliny.
Wały i rower
Proszę o wyjaśnienie sytuacji jazdy po wałach. W okolicach Janówka na wałach stoją znaki zakazu ruchu (jesli dobrze pamiętam). Takich znaków jest sporo w ró¼nych miejscach a i tak wędkarze jeżdzą po wałach rowerami a często motocyklami. Na wałach stoją też tablice zakazujące jazdy wszelkimi pojazdami ( czyli i rowerami). Szczególnie dotkliwy jest taki zakaz na wałach przy cmentarzu Osobowickim . Remont ul.Osobowickiej zaowocował kikutem ścieżki od mostu Milenijnego do cmetarza , która następnie przerzucono na drugą stronę ulicy w strone wałów.Właśnie pod ta niefortunną tablicę. Po co wydawać pieniądze na stawianie takich tablic skoro ona jest od razu zamalowywana sprajem i wszyscy jeżdżą wałem bo po kikluset metrach właśnie na tym samym wale zaczyna sie ścieżka prowadząca do mostu Osobowickiego i duzych dzielnic mieszkaniowych (Polanka ,Różanka,Karłowice i dalej). Komuś zabrakło kostki skoro w połowie wału urywa się ścieżka inaczej nie mogę sobie wytłumaczyć dlaczego 1/3 wału można je¼dzić a dalej nie . Czyżby wał dalej miał inną konstrukcję ? Jest to tym dziwniejsze że mozna ścieżką przejechać od Biskupina , wokół fosy , Legnicka Most Milenijny, Osobowicka czyli jakieś 20 -30 km i właśnie na wałach trzeba rower prowadzić przez kilkaset metrów do ścieżki na tym samym wale. Skoro po stu kilometrach wałów można je¼dzić a właśnie w tym miejscu gdzie jest przerwa w ścieżce nie można, to jakaś paranoja.


ilosc komentarzy: 2
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 11 - 19
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa