link_mdr
aktualności
2010 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 115 |
  min min min min min min min min min min min min
18 listopada 2010

Piotr Żuk pisze o kwestii rowerowej

Prezentujemy kolejną odpowiedź na nasze zaproszenie do prezentowania swoich programów wyborczych odnośnie ruchu rowerowego jakie wystosowaliśmy do kandydatów na radnych Rady Miasta Wrocławia oraz Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Oto odpowiedź jedynego jak na razie kandydata do Sejmiku Województwa - Piotra Żuka.


Rowerem do Europy

Wskaźnikiem wysokiej jakości życia jest m.in. możliwość sprawnego poruszania się po mieście. Postawienie tylko na rozbudowę i usprawnienie transportu samochodowego  nie rozwiąże problemu korków w mieście. Nowe inwestycje drogowe, tylko na krótki czas zmniejszą korki we Wrocławiu. Po pewnym czasie wszystko wróci do stanu obecnego. A może będzie jeszcze gorzej.
 
Rozwiązaniem jest postawienie na różnorodność i równouprawnienie różnych form komunikacyjnych. W tym również transportu rowerowego.
 
Im większa różnorodność w przyrodzie,  tym łatwiej sobie ona radzi z zanieczyszczeniem środowiska.  Tak również jest w społeczeństwie: im większa różnorodność form kulturowych i modeli społecznych, tym łatwiej zbiorowość ludzka może poradzić sobie z nowymi problemami. Zasada ta dotyczy również transportu. Więcej równoprawnych form transportu może ułatwić przemieszczanie się po mieście. Budowa tylko nowych dróg, autostrad i obwodnic nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych.

Odkorkowanie Wrocławia może nastąpić tylko poprzez budowę zintegrowanego systemu komunikacyjnego, w którym powinno znaleźć się miejsce na sprawny transport zbiorowy, sieć dróg rowerowych, a także ekologiczny transport wodny na Odrze.   System ten swoim zasięgiem powinien obejmować nie tylko Wrocław, ale obszar całej aglomeracji wrocławskiej (Wrocław plus powiaty ościenne). W tej chwili problemem jest nie tylko poruszanie się po Wrocławiu, ale również wjazd do i wyjazd z miasta.

Nowe inwestycje drogowe na drogach wjazdowych i wyjazdowych z miasta powinny z założenia obejmować ścieżki przeznaczone dla rowerzystów. Bowiem wrocławianie coraz częściej wynoszący się w poszukiwaniu ciszy poza miasto (a cały czas pracujący we Wrocławiu) powinni mieć zagwarantowany także bezpieczny dojazd rowerem do Wrocławia z takich powiatów jak trzebnicki, wołowski, oleśnicki, oławski czy  średzki. W budowę takiego systemu muszą się jednak włączyć oprócz władz Wrocławia wszystkie powiaty i gminy ościenne.

Taki projekt i debatę wokół niego można skutecznie prowadzić tylko na forum sejmiku województwa dolnośląskiego. Budowa zintegrowanego systemu komunikacyjnego (kolej, transport rowerowy oraz budowa parkingów rowerowych i samochodowych przy węzłach komunikacyjnych na obrzeżach miasta skąd można będzie dostać się do centrum transportem publicznym) powinna swym obszarem obejmować teren całej aglomeracji wrocławskiej. Wymaga to oczywiście większych niż obecnie nakładów finansowych na transport rowerowy i związaną z nim infrastrukturę. Bez tego jednak nie da się osiągnąć zachodnioeuropejskich standardów dotyczących transportu rowerowego, które występują w takich miastach jak Amsterdam, czy Kopenhaga. Bez roweru nie dojedziemy do Europy!

Piotr Żuk - bezpartyjny kandydat startujący z listy SLD do sejmiku województwa dolnośląskiego, lista nr 1 pozycja nr 1.
 

spacer
oczami osoby niepenosprawnej w realu - fakty i logiczna wypowiedź
oczami : rowerzysty,pasażera ,inwalidy z pozycji realu a nie przewozonej tylko samochodem- fakty . dlaczego nadal obowi¹zuje bzdurny przepis o zakazie transportu rowerow tramwajem lub autobusem? ///Odpowiadam dlatego ,że 1) rower jest od jeżdżenia po ulicy a nie od przewożenia w autobusie . W ostateczności można przewieźć - chyba ,że rowerzysta jest ranny lub ma uszkodzony rower a takich rowerzystów jest jak na lekarstwo. 2) autobus jest dla pasażerów - bo to oni nie mają innej alternatywy przemieszczania się chyba ,że na pieszo ale rowerzystą jest się z wyboru i dla przyjemności 3)jeden rower podobno zajmuje miejsce w autobusie aż dla 7 pasażerów stojących 4) rowerzyści z reguły nie kasują biletów za rower 5) o rower można pobrudzić się i nie jest to żadne odkrycie 6) kolejny przykład - w czasie przymusowego gwałtownego hamowania siła odśrodkowa jest tak duża ,że pasażer może wpaść na rower i poturbować się o wystającą kierownicę lub wpaść w szprychy rowerowe 7) rowerzysta lub rowerzyści w autobusie nieprzegubowym tzw. solo zajmują miejsce między barierkami przeznaczone dla wózka dziecięcego lub dla inwalidy .Roszada roweru z wózkiem nie wchodzi w grę gdyż powoduje blokowanie drzwi a wózek dla bezpieczeństwa i znajdującego się tam przycisku dla osoby niepełnosprawnej powinien być właśnie w miejscu gdzie stoi rower .A problem jest gdy rowery stoją już w autobusie a osoba niepełnosprawna musi wjechać wózkiem do autobusu i zająć wydzielone miejsce zablokowane rowerem czy rowerami. 8) mimo ,że jest zalecenie aby zwolnić miejsce wydzielone w autobusie dla wózka to niektórzy rowerzyści je nie respektują z głównego powodu : bo nie chcą z autobusu wysiąść i jechać na rowerze , natomiast kobieta z wózkiem niech stoi przy drzwiach a osoba niepełnosprawna jedzie następnym autobusem bo i takie przypadki zdarzają się i nie są wyssane z palca .

Rafał

Korki były ,są i będą !
Korki drogowe w mieście były ,są i będą i nie pomogą obwodnice ani 100 tysięcy nowych rowerzystów .Dlatego będą bo samochodów przybywa a ci co jeździli będą nadal jeździć samochodem a nie rowerem czy autobusem . Być może wysoka cena paliwa czy jakiś kryzys prędzej przetrzebiłby zmotoryzowanych niż wizja pedałowania rowerem. Włodarzom i urzędnikom chodzi raczej o zniechęcenie do korzystania z samochodu poprzez dla kierowców utrudnienia ,zakazy ,dyskryminację w mieście. Zamykanie centrum miasta i utrudnienia dla samochodów spowoduje korki na obrzeżach a frajdę dla rowerzystów . Nie ma metra więc ludzie nie mając innej alternatywy szybkiego przemieszczenia się więc jadąc samochodem będą stali w korkach .Priorytet dla komunikacji zbiorowej i rowerzystów niewiele zmieni gdyż komunikacja też stoi w korkach a posiadanie roweru nie skutkuje wyrejestrowaniem samochodu . W dodatku ruch jest spowalniany przez rowerzystów i infrastrukturę rowerową która w założeniu ma odkorkować miasto a tak nie będzie bo korki będą .Także szybciej przejedziesz rowerem jadąc po chodniku lub ulicy ale dla pieszym i zmotoryzowanym rowerzysta będzie utrapieniem i zmorą bo 80% ruchu rowerowego odbywa się po ulicy i chodniku . Co prawda urzędnicy naoglądali się filmów o miastach na zachodzie i podejmują decyzje niekiedy za biurka przenosząc projekty w nasze realia ale to i tak niewiele zmieni a głupie decyzje czy brak wyobraźni przyniosą więcej szkody niż pożytku. Korki drogowe szczególnie o określonych godzinach nie znikną bo samochodów przybywa i rowerzystów też .

Realista



ilosc komentarzy: 2
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2019 - 10 - 14
 
Piotr Żuk
 
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 115 |
  1. Zapraszamy na II Spotkanie Podróżników Rowerowych - sobota 11.12.2010
  2. Mini-konkurs na artykuł o nowych kontrapasach
  3. Podsumowanie akcji: Rowerzyści pedałują na wybory. Rekomendacje
  4. Piotr Żuk pisze o kwestii rowerowej
  5. Paweł Czuma: rowerzyści z pewnością będą mile zaskoczeni budżetem
  6. Kwestia rowerowa według KWW Czerwony Wrocław
  7. Ponowienie zapytania o budżet do prezydenta-kandydata Dutkiewicza
  8. Igor Wójcik pisze do mieszkańców Wrocławia
  9. Grażyna Sobieszczuk odpowiada na nasze pytania
  10. Stanisław Czyż pisze o polityce rowerowej Wrocławia
  11. Brygida Andreasik odpowiada na nasze pytania
  12. Robert Pieńkowski odpowiada na nasze pytania
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa