link_mdr
aktualności
2010 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 115 |
  min min min min min min min min min min min min
13 listopada 2010

Brygida Andreasik odpowiada na nasze pytania

Prezentujemy odpowiedź na nasze zaproszenie do prezentowania swoich programów wyborczych odnośnie ruchu rowerowego jakie wystosowaliśmy do kandydatów na radnych Rady Miasta Wrocławia oraz Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Przedstawiamy odpowiedź Brygidy Andreasik.


Szanowni Państwo,

jestem kandydatem do Rady Miejskiej Wrocławia, oto moje odniesienie się do najważniejszych kwestii zawartych w przedstawionych przez Państwo pytaniach:

Czy jest Pani/ Pan osobiście usatysfakcjonowana kształtem Polityki Rowerowej Wrocławia, tj.:

  • czy cele zawarte w Polityce Rowerowej odpowiadają realnym potrzebom oraz aspiracjom Wrocławia?

Polityka Rowerowa Wrocławia jest nadal w początkowym etapie dorównywania do europejskich standardów sieci ciągów rowerowych w dużych miastach, gdzie ograniczenie komunikacji samochodowej staje się koniecznością nie tylko ze względu powstawania zatorów, ale też ze względów środowiskowych, ograniczania emisji szczególnie w centrum.

Obecnie namawianie, zachęcanie mieszkańców do przesiadania się z samochodów na rower jest utrudnione ze względu na jakość już istniejących sieci dróg rowerowych. Problemem też jest brak realnej polityki rowerowej, w tym umożliwianie przemieszczenia się wrocławianom rowerami z wypożyczalni, jak również brak procedur wymuszających w fazie planowania MPZP i projektowania nowych, czy ulepszania już konkretnych inwestycji infrastrukturalnych, celowego nadzoru i konsultacji z rowerzystami.

Niestety są obszary, gdzie ścieżek rowerowych nie ma, a nawet jeżeli są możliwości, aby takowe wytyczyć, miasto czeka na bodziec rowerzystów. Przykładem jest tutaj brak drogi rowerowej w centrum miasta o kierunkach północ- południe; Plac Bema, nieużywane Mosty Młyński i Piaskowy , ulica Piaskowa (nieużywane torowisko) do Placu Dominikańskiego. Do tego istnieją miejsca, które stwarzają miejsca kolizyjne, gdzie narażone jest bezpieczeństwo użytkowników dróg i chodników. Istniejąca już Koncepcja i Standardy jest zatem jedynie ramą do wprowadzenia realnej polityki rowerowej we Wrocławiu. Wrocław powinien dążyć do rozwijania komunikacji rowerowej, tak aby 10% mieszkańców w najbliższych latach mogło korzystać z osobistych pojazdów (umożliwienie zabezpieczenia) lub miejskich (w grę wchodzą też pojazdy sponsorowane). Nadzór i synchronizację komunikacji rowerowej powinna uwzględniać polityka transportowa miasta. Szczególnie powinna obejmować Centrum Miasta , gdzie istnieje realna groźba zamknięcia wielu ulic.

  • czy cele te są realne do osiągnięcia?Cele są realne, ale jedynie w przypadku sprzyjającego stanowiska RM, UM i jednostek gospodarczych związanych z Miastem, przede wszystkim ZDiUM.
      
  • czy instrumenty realizacji polityki są adekwatne do celów?

Nie

Czy poprze Pani/Pan wzrost wydatków na tworzenie infrastruktury rowerowej? Do jakiej kwoty?

Tak

Czy uważa Pani/Pan, że kwota przeznaczana na tworzenie infrastruktury rowerowej w sytuacji ograniczeń finansowych powinna odzwierciedlać przynajmniej poziom ruchu rowerowego w mieście (np. 1% ruchu = 1% kwoty na inwestycje drogowe przeznaczone na drogi rowerowe)? Czy też powinna odzwierciedlać docelowy poziom ruchu?

Powinna uwzględniać realne potrzeby oraz promocję i budowę sieci wypożyczalni, docelowo rzeczywisty poziom ruchu.

Czy będzie Pani/Pan skłonna/y wspierać rowerzystów w zakresie dopuszczenia ich do głosu w sprawach infrastruktury drogowej i rowerowej?

Tak, mam nadzieję, uzasadnioną, że Wydział Środowiska i Rolnictwa UM może być oparciem i miejscem konsultacji.

Czy jest Pani/Pan zainteresowana/y aktywnym udziałem w działaniach na rzecz popularyzacji ruchu rowerowego oraz bezpiecznych zachowań komunikacyjnych wśród wrocławskich rowerzystów i kierowców?

Jak najbardziej od lat ja i moja rodzina jeździmy rowerami. Mój nieżyjący już mąż był laureatem wrocławskich wyścigów. To on przyzwyczajał nas w latach 90-tych do poruszania się rowerem, też w celach turystycznych. Uważał, że posiadanie samochodu mieszkając i pracując w centrum Wrocławia jest zbędne.

Czy poprze Pani/Pan inicjatywę zniesienia zakazu jazdy rowerem po Wrocławskim Rynku i zastąpienia go:

  • całkowitym dopuszczeniem ruchu (gdyż np. zakaz nie jest respektowany i nie może tym samym wpływać na bezpieczeństwo),
  • lub dopuszczeniem go w wybranych porach dnia (gdy ruch pieszy jest niewielki),

Jestem za dopuszczeniem go na okres próbny (w celu uzyskania danych na temat realnego konfliktu rowerzystów i pieszych)

Liczę na Państwa głos i obiecuję wspierać Wasze inicjatywy.

 

Z poważaniem

Brygida Andreasik, kandydatka do Rady Miejskiej Wrocławia z listy Prawa i Sprawiedliwości

Okręg nr 1, lista nr 5, miejsce 5

spacer
Niska jakość ddr to nie jest najważniejszy problem
kandydatka pisze : "Obecnie namawianie, zachęcanie mieszkańców do przesiadania się z samochodów na rower jest utrudnione ze względu na jakość już istniejących sieci dróg rowerowych. "------Problemem jest nie jakość, bo ta pogarsza komfort jazdy i wydłuża czas jazdy, ale brak ddr w centrum, bo wiąze sie to z zagrożeneim życia i zdrowia przy przejedzie przez miasto. Zatem gdyby to tylko chodziło o jakość istniejących ddr to z czystym sumieniem polecałbym rower każdemu. A skoro ddr brak to nie chcę mieć nikogo na sumieniu i nikogo do roweru nie zachęcam. Radni chyba wiedzy o realnych zagrożeniach nie mają, a to chyba znaczy, że z roweru nie korzystają. Liczba drobnych potrąceń jest "liczbą ciemną" bo ani kierowca ani rowerzysta nie są zwykle zainteresowani zgłaszaniem wypadku. Sam znam wielu rowerzystów, którzy mieli wypadek a tego faktu nie zgłosili. Ludzi nie trzeba namawiać na jazdę rowerem, bo oni sami znają zalety roweru. Ale rower ma też "wady", o których pisałem wyżej i liczba rowerzystów z każdym rokiem spada, bo ludzie cenią życie bardziej nad przyjemność i komfort podróży. Punktowo tam gdzie ddr się buduje komfort i bezpieczeństwo jazdy rośnie ale z każdym rokiem wraz ze zwiększaniem się liczby aut na 85% ulic bezpieczeństwo się pogarsza, głównie z powodu pogarszania się widoczności. Ida dziesiątki milionów na różne programy (w sumie setki). Na wspieranie sportu, na poprawę bezpieczeństwa, na walkę z hałasem, itd, a brakuje kilku milionów na to aby usuwać spod kół aut rowerzystów co połączyłoby wiele z tych programów.

benek



ilosc komentarzy: 1
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2019 - 10 - 14
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 115 |
  1. Zapraszamy na II Spotkanie Podróżników Rowerowych - sobota 11.12.2010
  2. Mini-konkurs na artykuł o nowych kontrapasach
  3. Podsumowanie akcji: Rowerzyści pedałują na wybory. Rekomendacje
  4. Piotr Żuk pisze o kwestii rowerowej
  5. Paweł Czuma: rowerzyści z pewnością będą mile zaskoczeni budżetem
  6. Kwestia rowerowa według KWW Czerwony Wrocław
  7. Ponowienie zapytania o budżet do prezydenta-kandydata Dutkiewicza
  8. Igor Wójcik pisze do mieszkańców Wrocławia
  9. Grażyna Sobieszczuk odpowiada na nasze pytania
  10. Stanisław Czyż pisze o polityce rowerowej Wrocławia
  11. Brygida Andreasik odpowiada na nasze pytania
  12. Robert Pieńkowski odpowiada na nasze pytania
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa