Propozycje zmian w projekcie drogi rowerowej na ul. Piaskowej (pl. Nowy Targ)
link_mdr
aktualności
2011 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 120 |
  11. 121 - 121 |
  min min min min min min min min min min min min
22 stycznia 2011

Propozycje zmian w projekcie drogi rowerowej na ul. Piaskowej (pl. Nowy Targ)

W nawiązaniu do kwestii jednokierunkowej drogi rowerowej na ul. Piaskowej (projekt przebudowy pl. Nowy Targ) poruszanej na ostatnim spotkaniu Rady (12 styczeń 2011), przesłaliśmy nasze postulaty i stanowisko odnośnie zaproponowanych tam rozwiązań. Czytaj poniżej.

Niestety, wygląda na to, że szykuje się kolejna (po skandlicznym projekcie ul. Purkyniego) inwestycja w samym centrum miasta, gdzie dla dobrostanu kierowców konfliktuje się niepotrzebnie rowerzystów z pieszymi.


L.Dz. 223/05/11               
Wrocław, 20.01.2011

Wydział Inwestycji Miejskich
Rada do spraw Rozwoju Ruchu Rowerowego
Ul. G. Zapolskiej 2/4, 50-032 Wrocław

Dotyczy: udogodnień dla rowerów na ul. Piaskowej / pl. Nowy Targ

Szanowni Państwo,

Niniejszym pismem chcielibyśmy poruszyć temat omawianego podczas ostatniego posiedzenia Rady (12-01-2011) projektu drogi rowerowej na ul. Piaskowej. Po zapoznaniu się z projektem, sytuacją w terenie oraz wizualizacjami dostępnymi w sieci, chcemy przedstawić naszą propozycję zmian wraz z uzasadnieniem.

Propozycje zmian: Prowadzenie drogi rowerowej konsekwentnie przy krawędzi jezdni, wraz z zacieśnieniem łuku wjazdu na parking oraz wyniesieniem przejazdu rowerowego przez wjazd na parking. Plik graficzny z proponowanymi zmianami:

- plan miasta

- nasza propozycja

Uzasadnienie: W trakcie spotkania Rady (12-01-2011) nie zostały przeanalizowane istotne z punktu widzenia ruchu rowerowego czynniki, które naszym zdaniem dyskwalifikują zaproponowany przebieg drogi rowerowej jako optymalny (na rysunku ciemno-szary). Mianowicie:

  1. Odgięcie drogi rowerowej w kierunku placu spowoduje niechybnie kolizje z pieszymi. Wystarczy zaznaczyć dwa krańcowe punkty na trasie pieszej wzdłuż ul. Piaskowej po str. zachodniej, a następnie połączyć je linią prostą (na rysunku na zielono). Jak wiadomo, piesi chodzą najkrótszą możliwą trasą do przebycia z pkt. A do B.
     
    Mając do obejścia wjazd do parkingu podziemnego, piesi ominą go dokładnie po drodze dla rowerzystów. Nie należy się łudzić, że oznakowanie cokolwiek pomoże - mamy bardzo liczne przykłady z miasta, jak (nie)działają takie podziały. Wygradzanie zaś drogi rowerowej jest w tym miejscu raczej nie najlepszym pomysłem.
      
    Natomiast prowadzenie drogi rowerowej przy krawędzi jezdni eliminuje konflikt z pieszymi.
      
  2. Wspomniany na spotkaniu problem, jaki może się pojawić na pl. Nowy Targ w związku z różnymi imprezami (np. targowiskami) odzwierciedlają wizualizacje dostępne w sieci (w galerii obok). Na spotkaniu niestety nie dysponowaliśmy tym materiałem:
     
    http://www.prw.pl/
    http://www.tuwroclaw.com/
    http://wroclaw.naszemiasto.pl/
    http://www.tuwroclaw.com/
    http://www.a-ronet.pl/

    Na wizualizacjach wyraźnie widać pawilon /zadaszony fragment placu/ ulokowany na wschodniej pierzei. Został on najprawdopodobniej pomyślany jako wyjście z parkingu oraz miejsce pod handel ożywiający plac. A więc generujący duży ruchu pieszy. I jednocześnie zawężający przestrzeń, która miałaby być dzielona z rowerzystami. Lokalizacja drogi rowerowej w tym miejscu jest nieporozumieniem. Skończy się tak, jak np. przy Cmentarzu Osobowickim, czy na ul. Wyszyńskiego.
     
  3. Na załączonym rysunku zaznaczono okręgami dwa krytyczne przewężenia: obok wejścia do schronu oraz przy nowym pawilonie. Są to miejsca, gdzie będzie dochodzić do konfliktów pieszy-rowerzysta.


Z uwagi na powyższe prosimy o ponowne, dokładne przeanalizowanie poprowadzenia drogi rowerowej konsekwentnie przy krawędzi jezdni (na rysunku na różowo). Odpowiednio zaprojektowany wjazd do parkingu wcale nie musi być tak niebezpieczny, jak mogłoby się Państwu wydawać. Inżynierii drogowej znane są rozmaite rozwiązania, które mogą zapewnić bezpieczeństwo na przecięciu drogi rowerowej i wjazdu na parking. Na przykład zastosowanie ciasnego łuku, czy też wyniesionego przejazdu rowerowego (naniesione na rysunku) - wymuszające zmniejszenie prędkości kierowców.
 
Z racji, iż droga rowerowa biegnie wcześniej przy samej krawędzi jezdni, kierowca nie może nie zauważyć rowerzysty - bo znajduje się on dokładnie obok niego. Dodatkowo można zastosować odpowiednie oznakowanie: oznakowanie przejazdu, znaki pionowe, etc.

Takie rozwiązanie ma jeszcze dwa walory:

A. edukacyjny: kierowcy uczą się rozglądać i uważać na obecność rowerzystów. Odginając drogę rowerową utwierdzamy ich jedynie w błogim przeświadczeniu, iż nie muszą troszczyć się o spoglądanie w lusterka, czy rozglądanie się na  boki, że to rowerzyści muszą uważać na kierowców. Takie podejście jest z gruntu błędne i prowadzi niechybnie do konfliktów.
  
B. systematyzujący: konsekwentne prowadzenie drogi rowerowej przy krawędzi jezdni jest podstawą wyrobienia u kierowców (i rowerzystów) powtarzalnych nawyków, wprowadza porządek i ład w podziale przestrzeni - odginanie zaś, a następnie sprowadzanie toru jazdy rowerzystów do krawędzi jezdni jest mylące - niekonsekwencją i zaburzeniem wydłużającym (bezwzględnie, ale także w sensie psychologicznym) drogę rowerzysty.


Aby zapewnić bezpieczeństwo rowerzystów należy przede wszystkim wymusić zmniejszenie prędkości i wzmożoną czujność kierowcy przed wjazdem na parking, nie zaś zwalniać go z obowiązku rozważnej jazdy i ustępowania pierwszeństwa pojazdom nie zmieniającym kierunku ruchu. Poprzez eliminację punktu kolizyjnego z rowerzystami, którzy mieliby tu pierwszeństwo, kierowcom jest łatwiej, lecz upośledza to ruch rowerowy (i pieszy).

Nie może być tak, iż projektuje się infrastrukturę pozwalającą na niebezpieczne zachowania kierowców, a następnie z uwagi na możliwość występowania takich zachowań sankcjonuje się rozwiązania usprawniające ruch zmotoryzowany i zarazem pogarszające warunki ruchu pieszego i rowerowego – w ścisłym centrum miasta, gdzie zgodnie z obowiązującą od 1999 roku Polityką Transportową Miasta priorytet mają piesi i rowerzyści, a nie kierowcy zjeżdżający na parking.



Z poważaniem
Radosław Lesisz
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa

spacer
upośledzenie...
kolejne miejsce chcą zniszczyć - ja się pytam, w jaki sposób, wg ich planów, mam włączyć się ponownie do ruchu?!?!!

MU

piaskowa
@MU co prawda nie bylo o tym nigdzie info, ale sytuacja jest pod kontrolą: 1-kier ddr wzdłuż Piaskowej ma biec cały czas przy krawędzi - z wyjątkiem w/w odcinka. Czyli za Kotlarską będzie kontynuacja co najmniej do Wita Stwosza, jeśli nie dalej (do placu).

radek

szczegóły
1.Obojętnie jaka koncepcja będzie zastosowana. Czy na jezdni (przed wjazdem, nie na zjeździe) dałoby się namalować duży znak typu uwaga rower, uwaga przejazd rowerowy? Tak prewencyjnie, nawet dla jadących prosto. 2.A co z drugą stroną drogi, pomiędzy torami a jezdnią? Tam dałoby się też coś wygospodarować dla rowerów. Obecnie jest tam dziki parking samochodowy dla desperatów. 3.Czy piaskowa będzie jednokierunkowa dla rowerów? 4.Gdzie są plany wjazdu i wyjazdu rowerowego na tej ulicy? Jak to ma wyglądać. Na tej biurwowym planie śmieszka jest zakończona zebrą dla pieszych. Czy da się tam zrobić wywyższenie przejazdu i przejścia dla pieszych ponad jezdnię? W końcu tam samochody mają wyjeżdżać z parkingu, a więc włączać się do ruchu. Dlaczego na starcie dostają światła , w tym bonus prawny - są już uczestnikiem ruchy z pełnymi prawami? 5.Ile czasu będzie rowerzysta czekała na skrzyżowaniu(-ach?) - 120s stania i 6s jazdy? 6.Takie formalne pytanie. Jaki jest cel budowy tutaj ddr? Czy jest niebezpiecznie, szybko, autostrada? A może z okazji remontu trzeba rowerzystę wypchnąć jezdni? Co zyskają rowerzyści/piesi/mpk/osobówki? Obawiam się, iż jak zwykle rowerzysta wjeżdżając na ddr będzie tracił czas. 7. Dlaczego wjazd na parking jest 1 pasem, a na wyjazd są 2 pasy? Uważam, że tam powinien być jeden pas wyjazdowy z parkingu. Zarówno dla skręcających w prawo jaki i jadących prosto. Wróć, od purkyniego jest też jeden wjazd. Czyli są 2 wjazdy, jeden wyjazd i jeden wyjazd dla urzędników. Najlepiej, aby ten sporny wjazd na środku nowego targu został zlikwidowany. A jedyny wjazd pozostał przy skrzyżowaniu. Przecież tam ma być tylko 300 samochodów. 8. Generalny remont placu ... mam rozumieć, że po remoncie będzie tam mnóstwo stojaków rowerowych. Mnóstwo, to nie jest skromne 20! Powinny być wręcz usra&^&* tymi stojakami. Oczywiście postawionych z pieniędzy remontu tego placu, a nie budżetu rowerowego? 9.Dojeżdżam do placu nowy targ piaskową. Jakie będę miał legalne możliwości przedostanie się w stronę rynku tzn. nożowniczej, kotlarskiej? Po prostej przez plac dasię, czy niedasie? 10. Parkownisie ... Prawda jest taka, że pomimo podziemnego parkingu będą parkować na placu. W celach taniości, szybkości, bezkarności. Czy dałoby się rozwiązać ten problem wysokim krawężnikiem przy jezdni i barierką wzdłuż jezdni? Tą barierkę widzę tylko jako stojaki rowerowe. Najprościej chyba zastosować wzdłuż stojaki typu U (ew. jakieś bardziej pogięte rurki podobającej się swołoczy urbanistycznej po wrocławsku) oddalone od siebie o powiedzmy 1.3m. Chodzi o to aby to było praktyczne, a nie martwa strefa parkingu rowerowego. 11. Nie rowerowe, ale ławki! Żądam ławek na tym placu. I Neptuna na środku! Dodatkowo obowiązkowy zegar. 12. Samochodzik samochodzikiem, jak już zaparkuje pod ziemią to pozbędzie się swojego jedynego szkodnika. Gdzie jest wyjście dla wrednego & z tego parkingu podziemnego? Nie zdziwiłbym się jakby wprost na śmieszkę i rozpędzonego chamskiego mordercy staruszek i innych stworzeń, czyli złego pedalarza :-) 13. Ten projekt to odległa przyszłość, co będzie czasie budowy. Czyli ,jaka będzie organizacja ruchu w najbliższym czasie - budowy? Będzie pro, czy anty rowerowo? 14. Oświetlenie. Na ddr będzie jasno i to oświetlenie będzie równomierne? Czy może to co nie wpadnie na drogę samochodową, czyli ochłapy może wpadną na śmieszkę? A może będą atrakcję typu słup wrocławski? Poproście już teraz o projekt powbijanych patyków czyli lamp ulicznych, znaków itp. Przeciwnika trzeba zaskoczyć, a nie być zaskakiwanym. 15. Dziury na ddr. Tak jak w 14,tym razem włazy, studzienki, przepusty itp. dziury w ddr. 16. Po deszczu. Jaki jest plan odprowadzania nadmiaru drogi z ddr? Jakie przyjmą normy(projektowe, wykonawcze oraz ODBIORU TECHNICZNEGO) , aby woda nie zalegała nam na ddr. 17. Który urzędnik jest odpowiedzialny za ten plac, projekt? Warto takie pytania im zadawać. 18.Parkownisie cd.. jak przewidują zrobić od strony technicznej ddr. Jaką będzie miała nośność, mrozoodporność, szerokość itp. Czy jest na sali budowlaniec? Chodzi o to, aby pomimo wyskoków ten twór służył wiele lat i był dobry. A może nam walną ten ponoć rewelacyjny gumowy asfalt :-)

Neverhood

Jakość nawierzchni ddr
Ta zima pokaże bolesną prawdę o utrzymaniu ddr. Zniszczenia są nieporównywalnie większe niż zeszłej zimy. W Katowicach karze się dozorców za posypywanie chodników solą bowiem doszli do wniosku, że sól ma ogromny wpływ na zwiększenie kruchości płytek.Ciekawi mnie czy ktokolwiek robił jakieś badania naukowe. Dzielnice na południe od centrum czy też Szczepin, zburzone w czasie II WŚ doczekały się zabudowy w latach 70-tych więc chodniko-ścieżki mają często ponad 40 lat. Te płytki z każdym rokiem są bardziej zwietrzałe i może wytrzymałyby jeszcze 10-20 lat gdyby nie to, że w ostatnich latach coraz więcej aut po nich jeździ. Koła aut (przesuwnie w poziomie) jak i zamarzająca woda przy roztopach (przesuwanie pionowe) wspaniale współpracują w destrukcji chodników. Co ciekawe, że krawędzie chodniko-ścieżek wykonanych asfaltem również w tym roku się zapadają (asfalt łamie się w odległości około 20 cm od krawędzi). W te szczeliny wchodzi woda i w jakiś dziwny sposób podnosi krawędź jednej płyty asfaltu tak, że powstają uskoki w pionie około 1 cm. Zauważyłem też, że stare wybrzuszenia na kostce bauma spowodowane korzeniami znacznie się powiększyły .Tu ściśnięty korzeń działający jak sprężyna wykorzystuje każde podniesienie kostki spowodowane zamarzaniem wody pod nią. Są miejsca na ścieżkach rowerowych gdzie na przestrzeni ok 100-150 metrów słychać klekot obluzowanych płytek przy roztopach. Po wyschnięciu wody płytki się stabilizują na skutek wepchnięcia między szczeliny międzypłytkowe błota spod nich. Tak więc jak woda wsiąka płytki przestają klekotać ale są nierówno rozłożone. Zdaje się, że w tym czasie gdy się ruszają są najbardziej podatne na pęknięcia po przejechaniu autem, bo tak kiwająca się płytka podparta na korzeniu czy kamyku jak klekoce to robi zagłębienia przy krawędziach, przez co powierzchnia podparcia się zmniejsza. Tak krucha płytka podparta na kamyku jest łatwa do złamania, bo nie stabilizuje się bocznymi krawędziami o sąsiadki, albowiem szczelina zwiększyła się do 5-10 mm. Kiwające się płytki robią pod sobą przestrzenie na wodę, a ponieważ mało tam piachu a więcej gliniastego błocka utrudniającego jej odpływ, to po wieczornym zamarzanie część płytek jest podnoszonych bardziej niż sąsiadki. Prawdopodobnie właśnie ciężar auta przez oponę przenosi się na krawędź najwyższej płytki.Złamana płytka rozsuwa się lekko zmniejszając szczeliny między płytkowe i lekko opada wypierając wodę w wnęki pod sobą. W efekcie chodnik się wyrównuje, płytki przestają się huśtać, błocko wypełnia szczeliny i klekot zanika. Niby nie ma się czego czepiać choć trochę trzęsie, ale na takich połamanych chodnikach ogromne spustoszenie zrobiły tej zimy najprawdopodobniej pługi chodnikowe. Taki pług uderzając o krawędź wystającej płytki zwiększa szczeliny a nawet potrafi wyrwać ją. Jak na to patrzę to naprawdę zaczynam wątpić w sens odśnieżania ddrip. Piesi zaczynają się przyzwyczajać do nierównych chodników. W ramach samoodladzania ddr należałoby je budować z nachyleniem około 2,5 stopnia tak jak się robi jezdnie. Obecne ddr obramowane są z obu stron śniegiem zepchniętym przez lemiesz pługa o szerokości ok.170 cm.W efekcie woda nie ma gdzie odpływać a wręcz w trakcie topienia tych zasp wpływa na środek ddr i wielokrotnie zamarza. Gdyby ddr miały spadek to część śniegu w postaci wody spłynęłaby na bok a odsłonięty środek przyjmowałby ciepło słoneczne roztapiając lód coraz bliżej krawędzi. Przyglądam się ścieżkom wykonanym w tak lubianej technologii asfaltowej i niestety one zapadają się pośrodku i długo utrzymują kałuże w roztopach. Taka kałuża często zamarza w taflę lodową o dużej grubości przez co ma duże ciepło właściwe. Tego lodu nie usunie pług a w trakcie roztopów taki lód długo się rozpuszcza. Są kałuże, które kilka razy zamarzały zanim woda została odprowadzona lub odparowała. Jeśli były drobne opady śniegu to taka zamarznięta kałuża robi się bardzo zdradziecka . W tym miejscu nie sposób nie skrytykować ubocznych efektów akcji obniżania krawężników. Technika wyrywania krawężnika i obsadzania go niżej powoduje ubytki gruntu (nie ma bocznego dostępu i nikt nie wie ile podsypać piachu a i wibratorem kostki nie wstrząśniesz aby grunt zagęścić.W efekcie kostka na jezdni i krawężnik osiada właśnie w miejscu gdzie rowerzysta ewakuuje się z przejazdu na chodnik. Efekt jest taki, że rowerzysta wjeżdża w kałużę przez co raz niepotrzebnie zwalnia czym może zaskoczyć kierowcę, a dwa patrzy pod koło zamiast w bok na samochody. Może zamiast obniżania krawężników co kosztuje kilka tysięcy za sztukę należałoby wykonywać wyniesienie z asfaltu. Oczywiście na arteriach to wyniesienie mogłoby być grubsze przy krawężnikach aby auta się nie trzęsły. Z tego wiele korzysci płynie. Kostka pokryta asfaltem trzymała by długo czerwoną farbę. Koszt metra kwadratowego asfaltu to 80-120 zł czyli przejazd kosztowałby 7x2x100=1400 zł co byłoby kilka razy taniej niż obniżenie krawężników z obu jego krańców. Na drogach wolniejszych wyniesienie będzie utrwalać w kierowcach znajomość lokalizacji ddr oraz lekki wstrząs będzie ich skłaniał do zwalniania przed przejazdami. Piesi też będą rezygnować z chodzenia po wyniesieniu. Tymczasem kuriozalne jest że na zebrach gdzie zwykle gromadzi się woda na skutek usypywania pryzm śniegu blokujących odpływ my jeszcze doprowadzamy do usunięcia się nawierzchni o 1-2 cm gdzie woda nawet w lecie pozostaje tak długo dopóki na oponach się jej nie rozniesie. Problem będzie narastał bo po ubiegłorocznych obniżkach krawężników te będą osiadać jeszcze długo. Zatem albo przy krawężniku powinno się wmurowywać pionową rurę drenacyjną albo stosować najazdy blaszane przykręcane do kostki na kołki rozporowe. Tanie i szybkie w montażu .Taki najazd z blachy 5 mm nie tamowałby wody i choć wchodziłby tylko na 10-15 cm w jezdnię to wystarczyłoby skuć trochę chodnika i krawężnik bez dbałości o dokładność, aby najazd długi na 40-50 cm wypełnił nierówności w chodniku po skuciu.

benek



ilosc komentarzy: 4
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 08 - 19
 
Plan miasta
Projekt placu Nowy Targ i układu drogowego
Nasza propozycja
Prowadzenie drogi rowerowej przy krawędzi jezdni eliminuje niechybna konflikty z pieszymi
Wizualizacja
Widok od strony pl. Dominikańskiego
 
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 120 |
  11. 121 - 121 |
  1. Czy Wrocław potrzebuje wypożyczalni rowerów miejskich?
  2. Czeski muzyk rowerowy poszukuje wsparcia
  3. Propozycje udogodnień na głównej trasie rowerowej z Wielkiej Wyspy: Wyspiańskiego - Wróblewskiego – Olszewskiego
  4. CycloTEC - składaki dla pasażerów
  5. Dosyć pata! Dajmy autom Auto*Mata!
  6. Co różni wrocławski rower miejski od gdańskiego?
  7. Relacja z drugiego posiedzenia Rady d/s Rozwoju Ruchu Rowerowego
  8. Propozycje zmian w projekcie drogi rowerowej na ul. Piaskowej (pl. Nowy Targ)
  9. UrbanCard: było lepiej, jest gorzej
  10. Kolejny rzut stojaków na miasto
  11. Zaproszenie na spotkanie Klubu Złośliwych i Niedobrych Cyklistów - 24.01.2011, 18:00 Falanster
  12. Straż Miejska nie jest pogotowiem policyjnym, czyli o losach interwencji obywatelskiej
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa