O kulturze kierowców autobusów i motorniczych, czyli czego brakuje pracownikom i regulaminowi MPK
link_mdr
aktualności
2011 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 120 |
  11. 121 - 121 |
  min min min min min min min min min min min min
02 lipca 2011

O kulturze kierowców autobusów i motorniczych, czyli czego brakuje pracownikom i regulaminowi MPK

Nie po raz pierwszy i, niestety, zapewne nie ostatni publikujemy kolejne historie z agresją wobec rowerzystów i chamstwem pracowników MPK w roli głównej (patrz poniżej).

Pesymizm nasz wynika z prostej obserwacji: pomimo upływu lat (zobacz nasze doniesienia z 2008 roku i z 2009 roku) i dziesiątek składanych skarg (część z nich dostajemy co jakiś czas w kopii, nie wszystkie publikujemy), przewoźnik miejski nie potrafi wychować swoich pracowników. Ani zmienić ułomnych przepisów.

Pomimo pozytywnej zmiany w podejściu do ruchu rowerowego, jaką było zezwolenie przed dwoma laty na przewóz roweru w tramwaju i autobusie, zestawienie rower-autobus/tramwaj w dalszym ciągu budzi niepotrzebne, negatywne emocje. W dalszym ciągu napływają do nas skargi rowerzystów na zachowania autobusiarzy i tramwajarzy. W dalszym ciągu sami doświadczamy bulwersujących sytuacji, które wynikają nie tylko z braku kultury osobistej, ale, o zgrozo, także z braku znajomości przepisów ruchu drogowego. Dla zawodowych kierowców - fatalna cenzurka. A dla rowerzystów - zła wiadomość: oni prowadzą wielotonowe pojazdy. I mogą zachowywać się bardzo niebezpiecznie. Dotyczy to głównie kierowców autobusów.

Brak kultury i niebezpieczna jazda

Ja też doświadczam celowych, niebezpiecznych manewrów autobusów miejskich - bo w mniemaniu niektórych kierujących rowerzysta na jezdni to śmieć, którego należy tak nastraszyć, żeby już nigdy więcej z chodnika nie zjechał.

Ja też byłem świadkiem chamskiego zachowania kierowcy: wyrzucenia z autobusu rowerzysty, który nie chciał jechać w deszczu. Napełnienie pojazdu pozwalało na załadunek roweru bez uszczerbku dla pasażerów. Jednakże gburowaty kierowca zrugał na "dzień dobry" klienta MPK, a następnie oświadczył, że nie ruszy, póki tamten nie opuści pojazdu. Na moje pytanie, czy przypadkiem nie opuścił szkolenia z obsługi klienta, nie dostałem odpowiedzi.

Takie historie powtarzają się często. Zbyt często.

Dlatego ponawiamy wniosek do MPK o przeprowadzenie obowiązkowych kursów doszkalających - zakończonych egzaminami - dla kierowców i motorniczych w zakresie:

  • bezpiecznego zachowania na drodze względem niechronionych uczestników ruchu
  • nabycia podstawowych zdolności interpersonalnych i kultury osobistej

Agresja na drodze i brak znajomości przepisów - to sprawy, które można egzekwować na drodze sądowej.

Wyrzucanie ludzi z rowerami z pojazdów MPK pod byle pretekstem - to dzieje się już niestety w majestacie prawa. Bo takie mamy we Wrocławiu przepisy.

Ułomne przepisy

Z naszych obserwacji wynika, kluczowe dla uprzyjaźnienia przewozu rowerów w pojazdach MPK jest jednoznaczne zdjęcie z motorniczych i kierowców odpowiedzialności za przewożony przez klienta MPK rower. Dziś jest to niejasne i rodzi pole do zachowań, jak opisane poniżej.

Choć § 13 Regulaminu wyraźnie stwierdza, że:

Nadzór nad przewożonym bagażem [...] należy do podróżnego,

to jednak utarło się (?), że to kierowca/motorniczy decyduje, czy bagaż zwany rowerem podróżny może zabrać ze sobą do pojazdu.

Mówi o tym § 7 Regulaminu:

1. Obsługa przewozu może odmówić przewozu lub usunąć z pojazdu podróżnego zagrażającego bezpieczeństwu i porządkowi przewozu, a w szczególności:
5) nie stosującego się do postanowień, o których mowa w § [...] 12
.

A § 12 Regulaminu dotyczy właśnie przewozu rowerów:

Przewóz rowerów w środkach komunikacji miejskiej może odbywać się jeśli nie utrudnia to przejścia, nie naraża na szkodę innych pasażerów i ich mienia oraz nie zasłania widoczności obsłudze autobusu i tramwaju lub nie zagraża bezpieczeństwu ruchu. 

Minione dwa lata dały wystarczającą ilość dowódów na ułomność tego rozwiązania. Takie podejście do kwestii odpowiedzialności jest niedobre i należy to jak najszybciej zmienić. To rowerzysta, i tylko on, powinien być odpowiedzialny za swój pojazd.

Zmieniając przepisy należy też zwolnić z opłat za przewożenie bicykli w pojazdach MPK. Bierzmy przykład z Warszawy, gdzie od kilku lat bez żadnej opłaty można przewozić rower w metrze, autobusach, tramwajach i szybkiej kolei miejskiej. Przed rokiem pisaliśmy o tym raportując z seminarium "Rowerowe Miasto":

Kolejną rzeczą, którą Wrocław powinien skopiować z Warszawy to bezpłatne przewożenie rowerów w środkach komunikacji miejskiej. Jak twierdzi Marcin Czajkowski, darmowy przewóz rowerów to niejako skutek uboczny zwolnienia z opłat za przewóz bagażu w stołecznej komunikacji publicznej. Warszawscy radni, mówi Czajkowski, wyszli z prostego i rozsądnego założenia: nieważne, czy wieziesz taczkę cegieł, walizę, czy rower, chcemy żebyś skorzystał z naszych usług. I tak już działa to od 2004 roku.

W Warszawie tragedii nie ma. A twierdza Wrocław broni się przed zmianami.

Radek Lesisz


Księga Skarg i Zażaleń (dzieła wybrane)


Do:
Dyrekcja MPK Wrocław
50-316 Wrocław, ul. B. Prusa 75-79
 
Szanowni Państwo!
 
W ubiegłą niedzielę byłem świadkiem wyjątkowo bulwersującego wydarzenia, które miało miejsce w autobusie linii A nr. 7091 o godzinie 14. 30. Otóż, jadąc tym autobusem w kierunku ul. Koszarowej w pewnej chwili usłyszałem trąbienie autobusu i wyzwiska płynące ust jego kierowcy „Baranie, gdzie jedziesz! Znajdź sobie durniu ścieżkę dla rowerów!!”. Zauważyłem przed autobusem jadącego prawidłową stroną jezdni rowerzystę, który właśnie miał pokonać o odcinek ul. Powstańców Śląskich pod nasypem kolejowym przy Arkadach Wrocławskich. Niezwykle agresywną jazdą kierowcy wspomnianego autobusu został on dosłownie zepchnięty poza jezdnię. Obserwowali to inni zbulwersowani pasażerowie autobusu. Chcę zaznaczyć, że w tym miejscu, ani obok niego nie ma i nigdy nie było żadnej ścieżki dla rowerów, zaś sam przejazd pod nasypem jest niezwykle niebezpieczny. Zachowanie wspomnianego kierowcy nie tylko w skandaliczny sposób łamało przepisy ruchu drogowego, ale  powodowało bezpośrednie zagrożenie życia tamtego rowerzysty!!  Pomijam chamskie wyzwiska, jakie ten kierowca z siebie wydobywał w czasie jazdy. Na domiar tego, gdy autobus zatrzymał się na światłach przed skrzyżowaniem z ul. Piłsudskiego, tenże sam kierowca "obdarzył" rowerzystę kolejną serią swoich chamskich epitetów, gdy ten dojechał do czekającego na zielone światło autobusu: „I gdzie durniu jeździsz tym rowerem! Baranie, jeźdź ścieżką dla rowerów a nie po ulicy jedziesz!”. Tego rodzaju zachowanie spowodowało, że cześć pasażerów nie wytrzymała i zaczęła bronić tamtego rowerzysty. Pytali go m.in., gdzie widział zakaz jazdy dla rowerów i gdzie uczył się przepisów.

Dla mnie osobiście to wydarzenie było dodatkowo o tyle bulwersujące, że sam doświadczam takiego chamstwa co tydzień, jeżdżąc po mieście. Zwłaszcza dotyczy to kierowców MPK i zwłaszcza opisanego miejsca, choć nie tylko tego. Uważam takie zachowania za niedopuszczalne i domagam się wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych wobec wspomnianego kierowcy. Dyrekcja MPK powinna przekazać swoim pracownikom czytelny sygnał, że nie ma tolerancji dla tej formy ulicznego chamstwa, które powoduje zagrożenie życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
 
Z poważaniem
dr hab. Bogusław P.

Do wiadomości:
- Redakcja Portalu Rowerowy Wrocław
- Wydział Inżynierii Miejskiej
- Sekcja ds. rozwoju ruchu rowerowego


Witam,

Poniżej zamieszczam treść skargi wysłanej dziś za pomocą formularza internetowego do MPK Wrocław, związanej z nieuzasadnionym "wyproszeniem" z tramwaju z rowerem. Jeśli w kryzysowej sytuacji nie można skorzystać z pustego tramwaju w idealnych warunkach pogodowych (nie ma mowy o żadnym ubrudzeniu wagonu ani nikogo), to przepis umożliwiający przewóz rowerów w mpk jest bezużyteczny. Każdy motorniczy czy kierowca może mnie wyprosić z pojazdu nie siląc się nawet na podanie przyczyny...nie można polegać na takiej usłudze.

Pozdrawiam,
Piotr W.

W dniu 14-02-2011 o godzinie 08:06 w tramwaju numer 17 (stary wagon żadna "SKODA") stojącym na przystanku HALLERA (w kierunku Kleciny) motorniczy bez podania żadnego powodu i nieuprzejmie nakazał mi opuścić tramwaj wraz z wiezionym rowerem. Należy nadmienić, że w tramwaju przebywało tylko kilka osób, tak więc rower w żaden sposób nie stanowił przeszkody, ani nie mógł spowodować ubrudzenia żadnego z pasażerów. Tramwajarz pouczony o zmianie przepisów umożliwiającej przewożenie rowerów w środkach komunikacji miejskiej we Wrocławiu oznajmił, że on nie wyraża zgody i nie ruszy tramwajem dopóki go nie opuszczę. Rower miał być przewieziony ze względu na awarię uniemożliwiającą dalszą jazdę. W wyniku niczym nieuzasadnionego i niegrzecznego zachowania motorniczego nie byłem w stanie dotrzeć do pracy na czas, co spowodowało bezsensowną stratę jednego dnia urlopu. Jestem oburzony postępowaniem motorniczego, niniejszym chciałbym wnieść na niego skargę i oczekuję od Państwa przeprosin i wyjaśnienia sytuacji.

do wiadomości:
1) Portal Rowerowy Wrocław
2) Daniel Chojnacki - Oficer Rowerowy

 


Witam,

Wczoraj (02-03-2010), pętla 403 plac Solidarności godz. 17.35, autobus nr rej DW568AT, śnieżyca. Autobus całkowicie pusty przegubowy niskopodłogowy - chciałem wsiąść z synem (10 lat) z 2 rowerami (rower syna uszkodzony). Kierowca mnie wyprosił i postraszył policją. Dziecko płacze - komentarz kierowcy - przecież to nie niemowlak. Rezultat - 1,5 godz. niesienie uszkodzonego roweru do mieszkania na Maślicach. Jak to się ma do inicjatywy Wrocławia (dzień bez samochodu) i gdzie to nagłośnić żeby się nie powtórzyło w przyszłości. Jak wygląda Wrocław w perspektywie tego w stosunku do innych miast?!!!

Mariusz K.

spacer
tego głównie brakuje nie tylko kierowcom MPK. Jak ja widzę za sobą np. autobus, który nie ma zbytnio miejsca żeby mnie wyprzedzić, to chowam się jak jest jakaś zatoczka - jak nie ma, to cisnę 40-50km/h, aby się jegomość nie bulwersował. Z brakiem znajomości podstawowych przepisów i totalnie gburowatym zachowaniem niektórych muszę się zgodzić. Wystarczy przywołać niektóre masy krytyczne, na których np. rozpędzony autobus przecinał peleton, a ludzie uciekali na boki, czy też chłopak, którego celowo motorniczy staranował. Najgroźniejszą sytuację w tym roku miałem jak wieczorkiem jechałem Grodzką. Będąc na pasie do lewoskrętu na most Uniwersytecki kierowca przegubowca zaczął wyprzedzać mnie od prawej strony i gdy miał mnie na wysokości połowy autobusu ostro skręcił na mój pas. Gdybym blokując tylne koło nie odskoczył na tory tramwajowe (jadąc pod prąd) gościu zwyczajnie zgarnąłby mnie pod przegub. Na szczęście nic z naprzeciwka nie jechało. Bez problemu dogoniłem go na wysokości Dubois i manualnie otworzyłem drzwi. Na uwagę, czy ma coś z głową kierowca odparł: "ścieżkę masz" i przyznał, że zrobił to specjalnie, aby mi pokazać, gdzie jest moje miejsce. Ze zdenerwowania (i pośpiechu) nie spisałem numeru wozu. Teraz już nie będzie zmiłuj - po takiej akcji włączam kamerkę, nagram jegomościa i telefon na policję.

MU

Sytuacja bezpodstawnego wyproszenia dotknęła także moich teściów, którzy postanowili zakupić na targu pod Młynem (k/Korony) dwa rowery. Starsi państwo spoza Wrocławia (kierunek Leśnica), czyli kawałek drogi i w dodatku gorąc 28 stopni. Plan był prosty - spod Korony w 128 dojechać na Kwiską, później w 403 do Leśnicy, a następnie już tylko 5km drogą do domu. Niestety już pod Koroną kierowca nie wpuścił ich do autobusu (mimo, iż nie było tłoku, bo to niedziela i w dodatku wakacje, godziny poranne). Zamiast poczekać na następny autobus teściowie doszli do wniosku, że po prostu chyba jest zakaz przewozu rowerów w komunikacji miejskiej i nie pozostało im nic innego jak... powrót do domu na rowerach. Nie znając Wrocławia, w pełnym słońcu, po 60-stce. Po prostu świetnie. Żałuję, że nie spisali numerów autobusu.

Kolano

Rower w pustym autobusie też może zrobić krzywdę ;)
Tak uważał kierowca, na którego natknęłam się w niedzielę: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/z_rowerem_we_wroclawskich_autobusach_czy_kierowca_moze_mnie_211582.html

AS.



ilosc komentarzy: 3
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 08 - 19
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 120 |
  11. 121 - 121 |
  1. Skradziono rowerek GIANT PUDDIN koloru różowego
  2. Zaproszenie na spotkanie z Olivierem Schneiderem oraz z tybetańskimi rowerzystami - 13.07.2011
  3. Zaproszenie na spotkanie z uczestnikami rajdu NEO NAWYKI 27.07.2011
  4. Likwidacja przejścia przez Pułaskiego - c.d.
  5. Powstanie EkoCentrum Wrocław
  6. Relacja z konferencji Polska w Rowerowej Europie
  7. Robotniczą pod prąd
  8. O kulturze kierowców autobusów i motorniczych, czyli czego brakuje pracownikom i regulaminowi MPK
  9. Pierwszeństwo na przejazdach rowerowych
  10. Co nowego na Wróblewskiego?
  11. Relacja ze Święta Wrocławskiego Rowerzysty 2011
  12. Jak obywatel zlikwidował zakaz wprowadzania rowerów do Parku Staromiejskiego
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa