MIASTO > centrum
link_mdr
miasto
centrum :
  min
30 stycznia 2009

MIASTO > centrum

Jeśli chcesz wiedzieć jak miasto naprawdę traktuje ruch rowerowy - centrum Wrocławia prawdę ci powie (reguła ta sprawdza się także w innych miastach).

Centrum jest soczewką, w której koncentruje się i odzwierciedla podejście naszych władz do ruchu rowerowego oraz innych form transportu. To tutaj bowiem dochodzi do prawdziwego testu „przyjazności” – gdy trzeba decydować o przeznaczeniu prestiżowej i ograniczonej przestrzeni, centralnym punkcie miasta na skrzyżowaniu dróg biegnących ze wschodu na zachód, z północy na południe, skupiającym bardzo wiele celów podróży.

Przyjrzyjmy się bliżej.

Nielegalne parkowanie

Czy wiesz, że na obszarze centrum parkuje prawie dwa razy więcej samochodów niż jest miejsc parkingowych? Jak to jest możliwe? Proste - połowa parkuje w sposób niedozwolony. Jak miasto sobie z tym radzi. Ano, nie radzi. Centrum przypomina jeden wielki parking, gdzie piesi muszą przeciskać się pod ścianami budynków, albo schodzić na jezdnię, bo chodnikiem zastawionym autami nie da się zwyczajnie przejść. Na zachodzie już dawno zniechęcono kierowców do przyjazdów do centrum, na przykład rozwijając inne formy transportu lub wprowadzając rygorystyczne przepisy. U nas wobec masowego łamania przepisów służby są po prostu kompletnie bezradne, a jedyny ratunek na zapchane blachami serce miasta urzędnicy widzą w... budowie wielkich parkingów na jego obrzeżach (na przykład pod Fosą), co tylko jeszcze bardziej zachęci do przyjazdu autem.

Ulice jednokierunkowe i z zakazem wjazdu

Centrum składa się w większości z ulic jednokierunkowych. Dobrym krokiem w stronę udrożnienia tych części miasta dla ruchu rowerowego jest dopuszczenie rowerów do jazdy w obu kierunkach – na przykład na części ulicy Kotlarskiej. Na razie jest to jednak kropla w morzu potrzeb. Pozytywne jest również dopuszczenie rowerów tam, gdzie auta mają zakaz wjazdu – na przykład na plac Uniwersytecki. Szkoda tylko, że nikt nie potrafi egzekwować tych zakazów – podobnie jak z parkowaniem.

Rynek nie dla rowerów

Wjazd rowerem na wrocławski Rynek jest zakazany. Trudno znaleźć drugie takie miejsce w Europie. Skąd ten chory pomysł? Na początku oficjalnie twierdzono, że to forma walki z... dilerami narkotykowymi). Potem, że to przez niebezpiecznych cyklistów. Tyle, że jeśli tacy rzeczywiście się pojawiają, to Straż Miejska... nie jest ich w stanie zatrzymać. Ofiarą sporadycznych „łapanek” są więc ci, co jadą ostrożnie, powoli i grzecznie zatrzymują się na wezwanie. Propozycje dopuszczenia rowerów poruszających się w tempie pieszego są zbywane – politycy boją się przyznać do błędu. I brną w głupoty jeszcze dalej. Bo inaczej nie da się wytłumaczyć, dlaczego zakaz obowiązuje nawet w środku nocy, gdy pieszych tam nie ma. Od lat toleruje się więc u nas martwe prawo. Ustawiono nawet stojaki pod Ratuszem (do którego przypinają się także urzędnicy-zwolennicy zakazu - ciekawe tylko czy sami go respektują?) oraz zorganizowano na Rynku miejską wypożyczalnię rowerów. Taki lokalny ewenement – a może kolejna atrakcja turystyczna?

Reclaim the streets

Ulica Oławska i Szewska (a wkrótce także Kuźnicza) to pozytywny przykład odzyskanej przestrzeni w centrum spod władzy samochodów. Niestety, wyrzucając auta z Szewskiej chciano pozbyć się także rowerzystów. Identycznie postąpiono na ul. Oławskiej (czyżby zbieg okoliczności?). Na szczęście, w obu przypadkach ruchu rowerowy ostatecznie (po interwencjach) dopuszczono. Choć skutkiem wcześniejszych pomysłów są wystające krawężniki oraz niemożność wyjechania z ul. Szewskiej w kierunku południowym, a ul. Oławskiej na wschód.

Tranzyt przez centrum?

Najszybszy i najkrótszy przejazd przez centrum na relacji wschód-zachód możliwy jest praktycznie tylko ul. Kazimierza Wielkiego lub ul. Grodzką - Nowy Świat.

Trasa W-Z przecinająca centrum na pół jest kompletnie pozbawiona udogodnień dla rowerów, a wjazd na wydzielone pasy dla lewoskrętów (w Krupniczą, Szewską i Św. Mikołaja) jest prawdziwą przygodą z dreszczykiem. Pomimo wielu pomysłów na likwidację tej arterii, jak na razie przejazd ze wschodu na zachód (lub na odwrót) jest sporym wyzwaniem.

Ul. Grodzka to kolejna nieprzyjazna dla rowerzystów arteria okalająca Stare Miasto. Przebudowana niezgodnie z obowiązującą Koncepcją i wbrew postulatom rowerzystów. Podczas przebudowy tej ulicy "załatwiono" także tunel pod budynkiem Uniwersytetu - główny wlot od północy jest objęty zakazem wjazdu (dotyczy także rowerów).

Kompletną porażką jest natomiast brak możliwości przebicia się przez centrum na osi północ-południe. Główny wlot od południa: ul. Bożego Ciała - Widok - Szewska został, pomimo wyraźnych zapisów w Koncepcji oraz protestów rowerzystów pozbawiony jakichkolwiek ułatwień dla rowerów. Dzięki temu, wyjazd z centrum na południe jest dziś niemożliwy.

Za obecny kształt ciągu ul. Bożego Ciała - Widok - Szewska oraz na ul. Grodzkiej powinniśmy po równo dziękować firmie BBKS Projekt jak i panu S. Najnigierowi - ówczesnemu wiceprezydentowi, który wspólnie z projektantami doszedł do wniosku że "niedasię".

Wjazd do centrum?

O stopniu „przyjazności” centrum dla rowerzystów niech w końcu zaświadczy fakt, że jest ono praktycznie pozbawione możliwości bezpiecznego dojazdu na rowerze z jakiejkolwiek strony. Wszelkie trasy rowerowe prowadzące do centrum urywają się – bliżej lub dalej przed nim. Jest zatem jeszcze sporo do zrobienia, nim będzie można stwierdzić, że „Wrocław jest miastem przyjaznym dla rowerzystów”.

Polityka Transportowa tylko na papierze

Wystarczy przeczytać, co zakład uchwalona w 1999 roku Polityka Transportowa Wrocławia, żeby dojść do prostego przekonania, że jest to dokument martwy. Czytamy w nim między innymi, że w STREFIE I (patrz grafika poniżej) należy:

  • wprowadzić priorytet dla  ruchu  pieszego  z  dopuszczeniem  ruchu    rowerowego,
  • zapewnić bardzo dobrą komunikację zbiorową,
  • ograniczyć   do   niezbędnego    minimum    ruch    samochodowy, a w szczególności ruch ciężki,
  • przywrócić  ulicom  tradycyjne  funkcje poprzez uspokojenie ruchu i  tworzenie  w  najatrakcyjniejszych miejscach pasaży wyłącznie dla ruchu pieszego,
  • szczególnie chronić występujące w  obszarze  wartości  historyczne i kulturowe,
  • politykę parkingową prowadzić zgodnie z opisanymi niżej zasadami:
  1. ograniczenie   parkowania   wyłącznie  do  miejsc  wyznaczonych (z preferencjami cenowymi dla stałych mieszkańców strefy),
  2. liczba miejsc postojowych limitowana wymogami ochrony zabytkowego obszaru,
  3. kontrola liczby miejsc parkingowych tworzonych przez inwestorów,
  4. odpłatność wszystkich ogólnodostępnych miejsc postojowych,
  5. eliminowanie  możliwości  parkowania  długotrwałego  na  drogach publicznych i miejscach ogólnodostępnych,
  6. wyznaczenie miejsc postojowych dla autokarów turystycznych;

Potwierdzniem tej tezy jest opublikowany w lecie 2010 raport Najwyższej Izby Kontroli: bez względu na zapisy teoretycznie obowiązującej od 1999 roku Polityki Transportowej Miasta  prowadzona przez wrocławski magistrat polityka transportowa jest stricte pro-samochodowa.

 

Radek Lesisz, update: jesień 2010



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2018 - 08 - 18
     
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa